Forum www.akadseniora.fora.pl Strona Główna www.akadseniora.fora.pl
Forum Aktywnego Seniora
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ŻYCIE JAK KONCERT NA CZTERY PORY ROKU

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.akadseniora.fora.pl Strona Główna -> Wiersze o życiu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 20:19, 07 Wrz 2013    Temat postu: ŻYCIE JAK KONCERT NA CZTERY PORY ROKU

KONCERT NA CZTERY PORY

#####################
WIOSNA [ Allegro assai]
#####################

[ballada głównie o gąsce i królewnie]

narrator:
[wiosną
światłość króluje nad ciemnością
dzień nad nocą
życie nad śmiercią
miłosć nad nienawiścią]


plamy z wielkimi ślepiami
znad deptanych kałuż
słoneczny błysk po oczach
owiewny pac-pac na policzkach
w uszach bzyk-bzyk zbłąkanego owada
w nozdrzach woń świeżej zieleni
a w sercu...?

nadzieja wali jak młot
to-nic-to-nic
uspokaja rozum
przyjdzie na to czas
przyjdzie czas


czuję nieśmiały dotyk promieni
chwytam łagodne wiatru spojrzenie
kosmyki moje flirtują nade mną
upojony jestem strojną harmonią dźwięków


Słucham burzy świergotu
perkusji dzięcioła
krakania wrony
słońce ciepło opada na skronie.
światło rzuca kolorowe zasłony
a wiatr rozdaje słodkie pocałunki

chyba wolno mi
nadstawić policzek
na pocałunek wiosny
- może rozwinie się w miłość.

a miłość tuż tuż ...

"gę-gę-gę"
zawołał wiatr "
ę-ę-ę"
odpowiedziało echo

i gąska moja nadeszła


ładna sukienka fioletu
czarne oczęta
ciemna szyjka
bluzeczka lekko rozpięta
na butkach szpilęta
zgrabna
pełna dąsów, wyobrażeń
niby skromna małorozmowna
jak święta mumia spokojna


a za nią
nadchodzi .........

Malutka królewna z zadartym noskiem
słucham klekotu pantofelków

mija - przefruwa obok.....
udaje że nie widzi mego spojrzenia
ale spowalnia krok
czuję ten powiew
to faliste drżenie powietrza obok

odchodzi....

na chwilę odwraca głowę
uśmieszek w kącikach ust
wie, że się podoba
i to jej na razie wystarcza.


Często powracam
do tych wrażeń
przejęty

wsród nocy bezsennych
z zielenią wiosny
rosną i moje pędy

###############
LATO (Concertino)
###############

[któż nie lubi szumu fal lub powiewu na szczycie góry]

narrator:
[ W lecie
światłość prawie bez końca
Miłość rozkwita w promieniach słońca
a na nienawiść nie ma czasu -
to życie samo nas niesie
jak wiatr w górach
i jak fala morska]


nad Morzem Czarnym
ulice światłe
poobrzucane w kwiaty i palmy

a dalej
drgawki zielono-sine morza
w wodzie bzikują matrony i panny
a w nocy czarne przestworza

gdy nad Bałtykiem jestem
z powodu wspomnień

smutno mi na tej plaży
Po co niknące na piasku ślady
po tej postaci jednej
i
po tym tłumie na promenadzie

Po co uśmiech po tym śmiechu gromadnym
Po co uciekłem w ciszę i w burzę zarazem
w bełkot morza i ludzi
świstów pełen i grzmotu powracającej fali

a w górach

pokłony traw
silnie dmucha wiatr
ponad grzbiety mgliste
przelewanie chmur

na pijanych obłokach nieziemskie abstrakcje
w oddali oblicze pogodne księżyca

stąpam po dachu świata
pływam po morzu wzburzonym
gdy wypadnę przez burtę marzeń

kto rzuci mi
koło ratunkowe?


stawy mgieł
śpiąca karawana grzbietów
błądzące rytmy melancholii

spokój świata
w ktorym ludzie rozgrzebują
własne niepokoje


nic nie mamy do powiedzenia
gdy przemawia piękno bieszczadzkiego lata

słuchac, patrzeć
pomarzyć
i kochać tylko


#############
JESIEŃ (Presto)
#############
[W życiu jak w operze i kuźni]

narrator:
[ Jesienią
ciemność wkracza do światłości
Noc zrównuje z dniem
Owoce miłości ważą przeciwko
ukrytemu ziarnu nienawiści]


kap kap kap
to deszcz jesienny
na parapecie
odmierza czas
i
przywołuje wspomnienia

o nas
o nas
o nas

liść szur-szur
przędzie się żółty dywan
na dole
a przedtem
fiki-miki
fikołki na wietrze
gdzie zdarzyć się może
muśnięcie liścianego brata
który kiedyś
się kłaniał z naprzeciwka

liść klap-klap
a jeszcze przedtem
wytrzymywał każdy huragan ...
Nie upadaj bezsilnie jak ten liść
i nie narzekaj
że podmuch był za silny

Skoro istniejesz
to cierp i ciesz się jak Grek Zorba
śmiej się pajacu

Bo w życiu
jak w operze
płacz i twórz
przeklinaj a żyj
i miej nadzieję...

kochaj kochaj bo życie tak krótkie
to zaledwie błysk
a potem tylko
ciemność
milczenie
wspomnienie
i cisza

Bo w życiu
jak w kuźni
plamy żółte białe zielone tu i tam
gromy walących młotów
szeptanie ciał.

Wrzaskliwa czerwień żelaza
dymu grające obłoki
Z iskier i żaru poezji czar.
Nie walcujmy siebie na szarą blachę życia.

Bo w życiu
różnie bywa
ale
nie krzycz !

wyszeptaj do mnie cokolwiek....
jestem
jestem obok Ciebie !
aby podać Ci rękę a nawet siebie.

################
ZIMA [Adagio]
################
[W zimie ogrzewa nas często tęsknota]

narrator:

[w zimie
nie starcza światłości
żar serca ogrzewa zziębniętą miłość
a nienawiść zapada w sen zimowy]


[brrrrr...jak mroźno!
chrzęści krzepki mróz
nogi zaczynają nieść jak oszalałe konie]


Iglaste panny w bieliznie śnieżnej
słuchają z przymrużeniem ucha
jak my - ciemne plamy na dole -
szukamy słów jeszcze niewypowiedzianych
a już wędrujących do ujścia


nie mówmy więc za wiele
w słowa nie można zamienić
kruczych włosów
otulających całunem wdzięku
smaku oczu

w które można się wtapiać
jak w ciemność bez końca

w słowa nie można zamienić
zarówno własnych cierpień
jak i własnej rozkoszy.

Lekko powiedzieć tęsknię
Trudno wyrazić tęsknotę

Niezdarnie zabrzmi
gdy powiem
brak mi twych oczu
twego ciepła
twego uśmiechu
i naszych rozmów

tęsknota jest snem o szczęściu
rozstanie jest łożem
na które układa nas życie

Dobranoc !

####################
FINALE [Grave ]
####################

[Już za późno na wszystko]

narrator:
[tam
ciemność króluje nad światłością
noc nad dniem
miłosć nad życiem
i nie ma miejsca na nienawiść ..]

Jeśli obudzę się na drugim brzegu
Rzeki Przemijania
nie będę sam
nikt nie odbierze mi
Naszej melodii
która trwa od chwili
kiedy zaszemrały
Nasze wargi
zatrzepotały
spłoszone rzęsy

Nikt nie odbierze mi Twojego zapachu
tej części Naszego ducha
który
towarzyszył zawsze Naszym rozstaniom.

Zycie jak pieśń serca...
najpierw pełne porywów
potem zadyszane
a w końcu...
ciche

cyt cyt cyt
to wszystko i nic

[???]

..........
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 21:37, 25 Lip 2015    Temat postu:

Smile
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.akadseniora.fora.pl Strona Główna -> Wiersze o życiu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin